Menu

Francuszczyzna bochenek bez ogłady

Pomocne artykuły: Krew pępowinowa | protetyka wrocław | wyjazdy na narty

103 Andrzej: Wiesz, można powiedzieć, że do każdego związku wnosimy pewne wiano czyli jakiś sposób bycia z drugim człowiekiem. Ten sposób bycia jest ukształtowany w relacjach z ważnymi dla nas osobami w dzieciństwie. Wchodząc w związek, jesteśmy albo głęboko zaburzeni, albo średnio, albo mało, w zależności od tego, jak wyglądały te relacje. Czyli wnosimy w związek pewnego rodzaju sposoby fałszowania świata, to znaczy widzenia go poprzez nasze głody i niezaspokojone potrzeby. Bo jeżeli pragnę, żeby się ktoś mną zaopiekował, to na przykład psychopatyczny facet, który narzuca swoją wolę, może być widziany jako mąż opatrznościowy. A dla drugiej osoby, która jest dojrzała, samodzielna i daleko jej do takich potrzeb, taki facet od razu wygląda na chłodnego draba. Kasia: Czyli ten sam mężczyzna jest dwiema innymi postaciami dla dwóch różnych kobiet, w zależności od tego, jak zaspokojone są ich potrzeby? Andrzej: Oczywiście. Psychologowie powiedzieliby, że znaczenie pewnych faktów psychicznych jest zależne tylko i wyłącznie od kontekstu. Że tylko poprzez mapę naszych potrzeb i doświadczeń widzimy, jak wygląda ten czło- 104 wiek dla nas. Mówię ci, że dla jednej kobiety taki facet może być ratunkiem w morzu lęku i niepewności, a dla drugiej próbującym ją zdominować tyranem. Kasia: Ale czy to znaczy, że związek tej pierwszej kobiety z owym mężem opatrznościowym będzie udany, czy niekoniecznie? Andrzej: Niekoniecznie. Może dostarczać bardzo ciężkich frustracji. Przemoc, dominacja, władza nie dają poczucia bezpieczeństwa, nie zaspokajają potrzeby bliskości. Dają raczej poczucie, że przynależymy do kogoś, że ktoś nas ma. To jest namiastka bliskości i miłości.

Zobacz też: Wczasy Turcja | Aparaty Panoramiczne | bebek gelişimi