Menu

To przychodzi z wiekiem

Pomocne artykuły: oryginalne perfumy | Meble Stylowe | dermatologia estetyczna lodz

Kasia: Dobrze, Andrzeju. To z metarozmową się rozprawiliśmy? Może by przytoczyć jeszcze parę przykładów, bo to byłoby ciekawe. Andrzej: Oto przykład, zresztą trochę śmieszny i trochę straszny: Przyszedł kiedyś do mnie ojciec z synem i ten syn dał mu już tak ostro popalić - taki zbuntowany nastolatek - że ojciec, wściekły, zaperzył się do ostateczności w trakcie tej rozmowy i mówi: Milcz, jak do mnie mówisz. Tak pragnął uchronić się przed raniącymi jego godność komunikatami syna. Kasia: Uśmialiście się? Andrzej: No, wszyscy zaczęli się śmiać. Na szczęście. Bo takie powiedzenie to komunikat o wielkiej bezradności. Na szczęście zaczęliśmy się śmiać i udało się. Oprzytomnieli, nie pozostali na poziomie walki. Kasia: No, ale my upieramy się przy walce w naszym życiu bardzo często. Jak słucha się czasami, co mówią ludzie siedzący w tramwaju obok... Andrzej: ...co mówią na przykład rodzice do dzieci. To słynne: Milcz, jak do mnie mówisz, albo: Co wolno wojewodzie, to nie tobie woziwodzie, 95 albo: Dzieci i ryby głosu nie mają, to nic innego, jak przenoszenie rozmowy na poziom meta. A to znaczy w gruncie rzeczy, że odmawiamy naszym dzieciom partnerstwa na jedynym możliwym poziomie partnerstwa między rodzicami a dziećmi, mianowicie na poziomie przeżywanych uczuć.

Zobacz też: Pokoje Nałęczów | Biura podróży | sklepy internetowe katowice